Wszystko zaczęło się podczas podróży po południu Francji. To tam Łukasz Rojewski po raz pierwszy zwrócił uwagę na stare róże porastające prowansalskie mury i ogrodzenia.
– Jedna z tych róż po prostu mnie zatrzymała. Później odnalazłem jej nazwę i wtedy zaczęła się moja przygoda – wspomina.
Pierwsze próby hodowlane podjął we Francji, a do pasji wrócił dopiero po latach. Wcześniej Łodzianie znali go przede wszystkim jako założyciela kultowego pubu Biblioteka. Do dziś chętnie tam wraca.
– To miejsce ma swój niepowtarzalny klimat i wciąż spotykam tam ludzi, których poznałem wiele lat temu – przyznaje.
Jak podkreśla, zawsze pociągało go tworzenie czegoś od podstaw.
– Gdy tylko pojawiła się taka możliwość, natychmiast wróciłem do róż. Najpierw półamatorsko, później już całkowicie profesjonalnie – mówi Łukasz, który nowe odmiany hoduje od 2009 r. Dziś jest członkiem Klubu Hodowców przy Światowej Federacji Towarzystw Różanych oraz Amerykańskiego Towarzystwa Hodowców. Założył również Polskie Towarzystwo Różane, którego jest pierwszym prezesem.
