Kliknij powyżej, aby zobaczyć, jakie dziwactwa trafiły do Biura Rzeczy Znalezionych w Łodzi.
W 2026 roku do Biura Rzeczy Znalezionych trafiło już około 400 przedmiotów. Jeśli wiadomo, do kogo należą, pracownicy próbują skontaktować się z właścicielami. Problem w tym, że nie wszyscy zgłaszają się po odbiór. Rzeczy są przechowywane przez rok, a jeśli właściciel nie jest znany, przez dwa lata. Potem mogą wrócić do znalazców, trafić do miejskich jednostek albo na aukcję.
- ZOBACZ TAKŻE: Najlepsze szkoły jazdy w Łódzkiem? Opinie kursantów nie zostawiają wątpliwości
Łódź regularnie organizuje sprzedaż nieodebranych rzeczy. Ostatnia aukcja odbyła się 14 kwietnia w dawnym Pałacu Ślubów przy ul. Piotrkowskiej 153. Wystawiono 20 przedmiotów, sprzedało się 16, a łączna kwota wyniosła 4665 zł. W licytacji wzięło udział około 70 osób. Najniższa cena wywoławcza to 5 zł za hulajnogę dziecięcą, najwyższa 300 zł za rower Rockrider, a najdroższy sprzedany przedmiot osiągnął 870 zł.
