Pierwsze miesiące 2026 roku to niezbyt dobry czas w Anilanie Łódź. Od początku lutego Łodzianie w lidze wybiegali na parkiet siedmiokrotnie i tylko dwie z tych potyczek zakończyły się dla nich pomyślnie. Szukając jednak pozytywów – oba zwycięstwa Anilana odniosła nad wyżej notowanymi rywalami, a ostatnie z nich miało miejsce przed chwilą (10 kwietnia w meczu z Padwą Zamość).
Cztery mecze do końca
Do zakończenia sezonu zostały jeszcze cztery kroki. Dwa z nich to rywalizacje z zespołami ze szczytu ligowej tabeli, w tym z aktualnym wiceliderem. Kolejne to starcia z drużynami, które powoli mogą godzić się z degradacją na trzeci poziom rozgrywkowy.
Przed decydującą fazą sezonu Anilana nie może jeszcze być pewna ligowego bytu. Łódzka drużyna plasuje się na pierwszej bezpiecznej lokacie i choć wydaje się, że jedynie kataklizm może zrzucić Łodzian z Ligi Centralnej, to koncentrację trzeba zachować do ostatniej syreny rozgrywek. Na szczęście scenariusz zakończenia bieżącego sezonu leży tylko i wyłącznie w rękach zawodników Anialny.
