Kultowe kosmetyki z czasów PRL-u. Gościły w Twojej łazience? Znasz je z toaletki babci?

W czasach kiedy dzisiejsze seniorki przeżywały swoją młodość, dbanie o urodę stanowiło nie lada wyzwanie. Na sklepowych półkach był krem Nivea „do wszystkiego” oraz perfumy Być Może. O dziwo, kosmetyki znane z czasów PRL-u wróciły do szerokiej sprzedaży, ale czy również do łask klientek-seniorek?

Kultowe kosmetyki z czasów PRL-u. Gościły w Twojej łazience? Znasz je z toaletki babci?
Kultowe kosmetyki z czasów PRL-u. Gościły w Twojej łazience? Znasz je z toaletki babci?
10 zdjęć
Kultowe kosmetyki z czasów PRL-u. Gościły w Twojej łazience? Znasz je z toaletki babci?
Kultowe kosmetyki z czasów PRL-u. Gościły w Twojej łazience? Znasz je z toaletki babci?
Kultowe kosmetyki z czasów PRL-u. Gościły w Twojej łazience? Znasz je z toaletki babci?
Kultowe kosmetyki z czasów PRL-u. Gościły w Twojej łazience? Znasz je z toaletki babci?
Kultowe kosmetyki z czasów PRL-u. Gościły w Twojej łazience? Znasz je z toaletki babci?
ZOBACZ
ZDJĘCIA (10)

Aby zobaczyć wszystkie kultowe kosmetyki z PRL-u zajrzyj do galerii zdjęć powyżej

Współczesne kobiety mają dostęp do kosmetyków produkowanych w oparciu o nowoczesne technologie, przeznaczonych do pielęgnacji niemal każdej części ciała. Pełne półki w drogeriach przyprawiają o zawrót głowy. Kremy do twarzy podzielone są ze względu na rodzaj i potrzeby cery oraz wiek. Podobnie jest z perfumami. Ich szeroka oferta sprawia, że zapach można dopasować do sytuacji (np. na dzień lub specjalną okazję), a nawet pory roku. A może by tak powspominać kosmetyki popularne w latach 60., 70. i 80.? Albo nawet i kupić?!

Kosmetyczne hity z czasów PRL-u 

Kilkadziesiąt lat temu rynek kosmetyczny był bardzo ubogi. Kobiety w PRL-u korzystały z tego, co akurat pojawiło się w sklepie. Który krem wybrać czy jaką pomadkę kupić – takich dylematów ówczesne panie nie miały. W niemal każdej toaletce znaleźć można było półtłusty krem Nivea, którego używano do opalania, nawilżania ust i twarzy czy jako balsamu do ciała. Na rynku kosmetyków upiększających prym wiodła Celia. To właśnie puder i pomadki tej firmy można było znaleźć w torebkach eleganckich polskich kobiet. Synonimem luksusu były perfumy Pani Walewska, które pojawiły się na rynku w latach 70. Ich twarzą została aktorka Beata Tyszkiewicz.

Bardziej dostępne były wody toaletowe takie jak Być Może, Jaśmin lub Konwalia, które w eleganckich flakonach sprzedawano nawet w kioskach Ruchu. Od panów można było natomiast poczuć wodę kolońską Wars, Przemysławkę, Prastarą czy Brutala. Pożądane przez panie, lecz trudne do zdobycia, były perfumy Currara. Wiele z nas pewnie pamięta reklamę tego zapachu, w której to łuczniczka przedzierająca się przez mazurskie lasy, udające amazońską dżunglę, wypuszcza strzałę z grotem nasączonym trującą kurarą. Natomiast hasło „Currara – kusi i zniewala” weszło do kanonu polskich haseł reklamowych.

Efekt Prousta

Czy wiesz że przeniesienie się do przeszłości za pomocą smaku i zapachu nazwano „efektem Prousta”? To właśnie francuski pisarz Marcel Proust w arcydziele literatury „W poszukiwaniu straconego czasu” pisał o tym, jak smak i zapach magdalenki zanurzonej w herbacie przypominały mu niedzielne poranki, które spędzał u swojej ciotki.

Jeżeli więc pragniesz zanurzyć się we wspomnieniach z pierwszych randek z mężem czy żoną, wystarczy powrócić do zapachów z dawnych lat i z ich pomocą przenieść się w czasie. Kropla Pani Walewskiej, partner pachnący Warsem i muzyka, przy której tańczyliście, to przepis na to, aby choć przez chwilę poczuć się, jakby znów miało się 25 lat.

ZOBACZ TAKŻE