Leaf Pillows to biznes do przytulania. Anna Grochocka szyje poduszki-rośliny

Przekuła pasję w pomysł na biznes - taki do przytulania. W czasie pandemii Anna Grochocka otworzyła w Łodzi firmę Leaf Pillows, w której projektuje i szyje wyjątkowe poduszki inspirowane roślinnymi motywami.

8 zdjęć
fot. archiwum Anny Grochowskiej
fot. archiwum Anny Grochowskiej
fot. archiwum Anny Grochowskiej
fot. archiwum Anny Grochowskiej
ZOBACZ
ZDJĘCIA (8)

Maszyna do szycia stała u niej w domu od zawsze. Jej mama była szwaczką i to właśnie ona zaraziła Annę pasją do szycia. Przez wiele lat – także w szkole – kobieta rozwijała swoje zdolności manualne. – Uczyłam się w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych im. Józefa Chełmońskiego w Nałęczowie na kierunku zabawkarstwo – wspomina Anna Grochocka. 

Marzyła o tym, aby jej hobby stało się pełnoetatowym zajęciem. Musiała jednak pokonać długą drogę. Zaczynała od stanowisk pomocniczych w pracowniach, później sama zajmowała się krawiectwem, a ostatecznie – do momentu wybuchu pandemii – projektowała i konstruowała odzież. Wcześniej mieszkała w Warszawie, ale od 4 lat jest łodzianką. To właśnie w naszym mieście mogła w pełni rozwinąć skrzydła. 

– Okres pandemii bardzo dużo zmienił w moim życiu. Wtedy zdecydowałam, że chcę pracować sama dla siebie. Chciałam stworzyć coś zupełnie nowego – podkreśla Anna.

Leaf Pillows tworzy poduszki-roślinki

Wpadła na dość niecodzienny pomysł. Założyła firmę Leaf Pillows i zaczęła szyć oraz sprzedawać poduszki, które są inspirowane motywami roślinnymi. 

Pierwsze projekty powstały latem 2 lata temu. Dziś łodzianka prężnie działa – stworzyła już ponad 30 różnych koncepcji. Nawiązują one do kwiatów doniczkowych, liści drzew, a nawet warzyw. Prace przedstawiają gatunki bardzo popularne, a także te, które znajdziemy raczej u kolekcjonerów. Wśród nich są m.in. monstera variegata, anthurium, calathea, caladium, dynia czy kaktusy. – W przeciwieństwie do prawdziwych roślin te moje są praktyczniejsze – dodaje z uśmiechem Anna. – Są miękkie i można się do nich bez obaw przytulać. Poza tym nie da się ich przelać ani przesuszyć. 

Wyjątkowe i oryginalne wzory

Poszczególne poduszki różnią się od siebie rozmiarem i kolorami. Są jasno- bądź ciemnozielone, żółte, mają rozmaite przebarwienia i wzory. – Wszystkie moje prace wyszywam maszynowo na welurze tapicerskim. Nie jest to zaprogramowany haft – podkreśla Anna Grochocka. – Podczas szycia sama prowadzę maszynę, dlatego też, mimo że wzory się powtarzają, nigdy nie są w 100% identyczne. 

Anna zdaje sobie sprawę z istoty ekologii, dlatego z resztek tkanin wyszywa małe listki w formie breloczków. Czasem ścinki wykorzystuje do wypychania puf.

Kreatywna praca

Uszycie jednej poduszki zajmuje jej od dwóch do czterech godzin. To praca, która wymaga skupienia i dokładności. Ważne są również cierpliwość, wewnętrzny spokój i chęć do działania. Bez nich proces twórczy jest niemalże niemożliwy.

Łodzianka otworzyła swój warsztat dopiero w czerwcu 2022 r. Wcześniej pracowała w kąciku sypialni mieszkania. Stwierdziła jednak, że czas na radykalne zmiany. Kreatywna praca wymaga odpowiednich warunków. Pomocne okazało się także wsparcie bliskich. Dzięki niemu tworzenie jest o wiele bardziej komfortowe i przyjemne. – Otaczam się wspaniałymi, pomysłowymi duszami – zaznacza. 

Ma wiele pomysłów na nowe projekty i pragnie zacząć edukować innych. Właśnie pracuje nad e-bookiem o szyciu na maszynach starego typu, takich, które często stoją zapomniane w piwnicy lub na strychu. Anna chciałaby pokazać, że niewiele potrzeba, aby móc zacząć robić zawodowo to, co się lubi. – Tak naprawdę ciekawe projekty można stworzyć, nie mając zbyt wielu funduszy, ale trzeba mieć pomysł i wiedzieć, jak to zrobić – dodaje.   

W przyszłości planuje prowadzić własne kursy stacjonarne. Marzy również o powrocie do szycia ubrań.

ZOBACZ TAKŻE