Spotkanie osiągnęło status hitowego w środowisku koszykarskim jeszcze zanim zdążyło się rozpocząć. Pierwsza akcja opóźniła się o godzinę względem planowanego czasu, bowiem w hali Centrum Sportu Uniwersytetu Medycznego w Łodzi przeciągnęły się zawody w… badmintona. Po kuriozalnej wręcz otoczce górę wzięła jednak koszykówka.
Podobnie jak w pierwszym meczu serii, drugie spotkanie ŁKS Coolpack Łódź rozpoczął od wyrównanej wymiany z Tyszanami. Ponownie w grze obu zespołów było także sporo niedokładności i stykowy wynik, który nie premiował żadnej ze stron.
ŁKS Coolpack Łódź nie dał za wygraną!
Zupełnie inna była z kolei druga odsłona, w której karty rozdawali Łodzianie. I to na tyle, że w pewnym momencie prowadzili już ośmioma punktami. Całą przewagę zniwelowała jednak uwielbiana przez Łodzian trzecia kwarta, w której więcej z gry mieli przyjezdni. ŁKS Coolpack Łódź nie dał jednak za wygraną i na wyższe obroty wszedł w czwartej części meczu. Ponownie to Ełkaesiacy byli stroną przeważającą i bez większych nerwów zdołali wygrać ten mecz, doprowadzając do remisu w serii.
Łódzko-tyska rywalizacja przenosi się teraz na Śląsk. Dwa kolejne i być może ostatnie, mecze tej pary rozegrane zostaną 25 i 26 kwietnia.
