Remis w Bielsku-Białej. ŁKS Łódź dzieli się punktami z Podbeskidziem [ZDJĘCIA]

ŁKS Łódź zremisował na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:1. Może przy tym mówić o sporym szczęściu, bo oba gole w tym spotkaniu zdobyli Górale. Nawet strzał samobójczy nie pomógł łodzianom w zdobyciu 3 punktów.

ŁKS Łódź - Podbeskidzie Bielsko-Biała - fot. Łukasz Skwiot
ŁKS Łódź - Podbeskidzie Bielsko-Biała , fot. Łukasz Skwiot
5 zdjęć
fot. Łukasz Skwiot
fot. Łukasz Skwiot
fot. Łukasz Skwiot
fot. Łukasz Skwiot
fot. Łukasz Skwiot
ZOBACZ
ZDJĘCIA (5)

ŁKS dobrze wszedł w kolejne spotkanie. Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami trenera Kazimierza Moskala dominował na boisku. Częściej był przy piłce i starał się budować dogodne okazje do zdobycia bramki. To się nawet udawało, ale Podbeskidzie też było groźne. Dwa razy niewiele zabrakło, żeby gospodarze wyszli na prowadzenie. Na szczęście mieli pecha. Także w obronie, bo pierwszą bramkę podarowali przyjezdnym w prezencie. Łodzianie wywalczyli rzut rożny i po dośrodkowaniu piłka spadła prosto na nogi obrońcy Podbeskidzia — Rodrigueza, po czym wtoczyła się do siatki. Bramkarz nie miał najmniejszych szans na reakcję. Po golu samobójczym bielszczanie starali się szybko zrehabilitować, ale do końca pierwszej połowy to się nie udało.

Druga połowa dla Podbeskidzia

Druga część meczu zaczęła się od szaleńczej obrony ŁKS, bo Podbeskidzie wściekle ruszyło do ataku. Na przeszkodzie znów jednak stanął im pech. Kolejne strzały trafiały a to w słupek, a to w poprzeczkę. Sił bielszczanom wystarczyło tylko na kilkanaście minut. Później tempo spotkania wyraźnie spowolniło. ŁKS też nie kwapił się raczej do kolejnych akcji. To się zemściło w 77. minucie. Podbeskidzie przypuściło atak prawym skrzydłem. Jodłowiec perfekcyjnie dośrodkował do nadbiegającego środkiem Goku, a ten pewnym strzałem ominął bramkarza.

Remis z pewnością nie może cieszyć łodzian. Znów obok nosa przeszła im szansa na objęcie fotela lidera Fortuna 1. Ligii. Rycerze Wiosny cały czas mają problem ze skutecznością. Muszą to zmienić, bo żeby utrzymać się w czołówce, nie wystarczy tylko pechowa gra przeciwników.

  • Podbeskidzie Bielsko-Biała — ŁKS Łódź 1:1 (0:1)

Bramki: Rodriguez (36’ S), Goku (77;)

ŁKS: Bobek – Dankowski, Dąbrowski, Monsalve, Marciniak (80’ Tutyskinas), Pirulo (79’ Kelechukwu), Kort (71’ Ochrończuk), Trąbka (56’ Biel), Lorenc, Kowalczyk, Balongo (71’ Janczukowicz)

ZOBACZ TAKŻE