Podopieczni Macieja Jądera w czwartek (4 czerwca) niespodziewanie przegrali na własnym obiekcie z Ostrowianami i chcieli udowodnić, że tamten wynik był tylko wypadkiem przy pracy. Niedzielny pojedynek od samego początku był niezwykle wyrównany. Żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć drugiej o więcej niż 2 punkty. Sytuacja ta zmieniła się dopiero w 10. odsłonie, w której Szymon Szlauderbach i Zach Cook pokonali podwójnie Tobiasza Musielaka i Radosława Kowalskiego, a Orzeł Łódź objął prowadzenie 33:27.
Zach Cook bohaterem Orła Łódź
Strata sześciu oczek sprawiła, że Wilki mogły korzystać z rezerw taktycznych. Trener Krośnian, Piotr Świderski, zdecydował się na takie ruchy w wyścigach nr 11 i 13, a goście odrobili część strat. Łodzianie przed biegami nominowanymi mieli zaledwie 2 punkty przewagi, a wynik spotkania wciąż był otwarty. W 14. wyścigu gospodarze triumfowali 4:2 i zapewnili sobie co najmniej remis. W ostatniej odsłonie dnia byliśmy świadkami świetnego pojedynku pomiędzy Cookiem a Jasonem Doylem. Gdy wydawało się, że goście wyjdą na podwójne prowadzenie, Cook świetną szarżą minął Doyla, a później do końca biegu skutecznie bronił się przed jego atakami i zapewnił Orłowi wygraną 46:44.
