Kilińskiego wczoraj i dziś: dawniej mekka kinomanów, dziś część Nowego Centrum Łodzi

Od starego kina do Nowego Centrum Łodzi – ul. Kilińskiego przez niemal 200 lat swojego istnienia przeszła ogromne zmiany, a w jej bogatej historii nie brak wątków filmowych.

fot. Archiwum
Kino 1 maja w 1960 r.
6 zdjęć
fot. Archiwum
fot. Wikipedia
fot. LODZ.PL
fot. LODZ.PL
fot. LODZ.PL
ZOBACZ
ZDJĘCIA (6)

Początki ul. KIlińskiego sięgają lat 20. XIX w. Swój bieg zaczynała nad rzeką, nad którą powstała Łódź – blisko miejsca, gdzie dziś krzyżuje się z ul. Północną. Wiele lat nosiła nazwę Widzewskiej, od ok. 1920 r. patronuje jej już Jan Kiliński, pułkownik powstania kościuszkowskiego.

Kolej na Kilińskiego

Ulica nabrała znaczenia w 1865 r., kiedy położono szyny i uruchomiono linię kolejową z Łodzi do Koluszek. Pociąg kończył swój bieg właśnie w okolicy ówczesnej ul. Widzewskiej. Kilka lat później postawiono tam dworzec (już nie tymczasowy), a od 1880 r. trwała także budowa cerkwi prawosławnej pw. św. Aleksandra Newskiego – do dziś niezwykle charakterystycznego punktu na mapie Łodzi, którego kolorowa elewacja przyciąga turystów i spacerowiczów. 

Sama ul. Kilińskiego swego czasu przyciągała także… wielbicieli filmu. Z upływem lat stawała się domem dla kolejnych kin i, obok Piotrkowskiej, może być wymieniana jako jedna z najbardziej „kinowych” ulic w naszym mieście – choć dziś już niestety z perspektywy wyłącznie historycznej.

Kinowy trakt

Jedno z pierwszych kin przy ul. Kilińskiego powstało w 1919 r. pod numerem 123 w budynku Towarzystwa Rzemieślniczego Resursa i początkowo nazywało się właśnie tak: Resursa. Choć nieczęsto można było zobaczyć w nim premierowe seanse, łodzianie chadzali tam nadzwyczaj chętnie. Z brakiem nowości wiązały się bowiem niższe ceny biletów: w 1930 r. najtańszy kosztował 40 gr, podczas gdy Casino czy Capitol pobierały nawet kilkukrotnie wyższą opłatę. Podczas II wojny światowej z kinematografu chętnie korzystali Niemcy, którzy przemianowali go na Adler i Dell. Najbardziej rozpoznawalną nazwą jest jednak Stylowy – pod nią kino funkcjonowało aż do lat 90. XX w. 

Na szczęście przetrwał sam budynek, który stał się domem dla dyskoteki Studio, a następnie klubu Cube. W 2009 r. obiekt został wpisany do rejestru zabytków, dziś – odnowiony – jest częścią osiedla Ilumino, które oddano do użytku kilka lat temu.

Kłopoty z władzą

Przy ul. Kilińskiego 178 od 1927 r. działało kino Mimoza. Ono również przyciągało przede wszystkim niewygórowaną ceną biletów i zmieniało swoją nazwę: na krótko stało się Tęczą, potem Robotnikiem, by wreszcie zakorzenić się w świadomości łodzian jako 1 Maja. W 1939 r. kino wpadło w kłopoty po tym, jak odmówiło lokalnemu oddziałowi Polskiej Partii Socjalistycznej miejsca na zgromadzenie robotników. Po niemal dwóch tygodniach bojkotu właściciel musiał się ugiąć, złożyć samokrytykę i wpłacić odpowiednią kwotę (ówczesne 500 zł) na Oświatę Robotniczą. Bojkot odwołano, a kino działało aż do 1991 r.

Zobacz też: Najpierw były tory, potem dworzec. Fabryczny, jakiego nie znacie

Centrum filmu

Choć wspomniane przez nas kina nie doczekały XXI w., to ich rolę – jako lokalnego centrum kultury filmowej – przejął w pewnym sensie budynek, który stanął przy Kilińskiego w bliskim sąsiedztwie dworca w latach 70. XX w. Mowa o hotelu Centrum. W latach, w których w Łodzi gościł festiwal Camerimage, nocowali (i bawili się) w nim znakomici filmowcy, jak Irene Jacob czy Willem Dafoe. Charakterystyczny, czerwony neon z nazwą hotelu było widać z daleka – budynek wznosił się na niemal 50 m. Wznosił, bo w 2014 r. został zamknięty, a jego rozbiórka skończyła się blisko 2 lata później.

Nowe centrum

Mimo że dziś ul. Kilińskiego nie jest już „kinowa”, to ma nowe, charakterystyczne elementy. Tak jak dawniej z kilku kilometrów widoczny był hotel Centrum, tak teraz trudno nie dostrzec nowoczesnych budynków tworzących Bramę Miasta. Wielkomiejskiego krajobrazu dopełniają zmodernizowany dworzec Fabryczny, EC1 czy biurowiec Nowa Fabryczna. A do kina można pójść, tylko trochę zbaczając z traktu Kilińskiego – choćby do Tatr (Sienkiewicza 40) czy Szpulki (Traugutta 18).

ZOBACZ TAKŻE