Łodzianka w drodze. Ewa Hanarz pasję do podróży zamieniła w sposób na życie

Ewa Hanarz jest przewodniczką i pilotką wycieczek, która pasję do podróży zamieniła w sposób na życie. Od kilku lat pokazuje mieszkańcom regionu zarówno industrialne oblicze Łodzi oraz malownicze zakątki Jury Krakowsko-Częstochowskiej i Ojcowskiego Parku Narodowego.

Łódź. Ewa Hanarz
Łodzianka w drodze. Ewa Hanarz pasję do podróży zamieniła w sposób na życie
5 zdjęć
Łódź. Ewa Hanarz
Łódź. Ewa Hanarz
Łódź. Ewa Hanarz
Łódź. Ewa Hanarz
ZOBACZ
ZDJĘCIA (5)

Niektórzy najlepiej czują się w domu, ale nie Ewa Hanarz – ona najlepiej czuje się w drodze. Sama mówi, że to jej „stan naturalny”. Wszystko zaczęło się od wspinaczki na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. – W 2010 r. trafiłam na kurs wspinaczkowy na Jurę i była to miłość od pierwszego wejrzenia – wspomina.

W czasie pandemii postanowiła sformalizować swoją pasję i ukończyła kurs przewodnika jurajskiego, a następnie zdobyła uprawnienia przewodnika Ojcowskiego Parku Narodowego. Później przyszła kolej na Łódź – rodzinne miasto, które odkryła na nowo jako miejska przewodniczka. Dziś prowadzi profil na Facebooku „Łodzianka w drodze”, gdzie pokazuje dwa światy: surową, ceglaną Łódź i pełną wapiennych ostańców Jurę. 

Łódź, która zaskakuje

Ogromną satysfakcję daje jej obserwowanie reakcji ludzi, którzy po latach wracają do Łodzi i odkrywają ją na nowo. – Miałam grupę z Podkarpacia, z której część uczestników była tu 20–30 lat temu i kompletnie nie poznawała naszego miasta – opowiada. – Byli w szoku, jak bardzo Łódź wypiękniała. Ogromne wrażenie zrobiło na nich ponowne zagospodarowanie pofabrycznych budynków, zwłaszcza Manufaktury. 

Przewodniczka zauważa też, że podczas takich wyjazdów wielu turystów odkrywa mniej znane karty historii miasta. – Wielu z nich nie miało pojęcia, że w Łodzi istniało drugie co do wielkości getto w okupowanej Polsce. Słuchając historii „Ziemi obiecanej”, przecierali oczy ze zdumienia – wspomina. – Najbardziej cieszy mnie chwila, kiedy ktoś mówi: „Nie wiedzieliśmy, że tutaj jest tak ciekawie” – dodaje.

Jura – miłość od pierwszego spojrzenia

Drugim światem Ewy jest Jura Krakowsko-Częstochowska, z którą połączyła ją miłość od pierwszego wejrzenia. Najbliższy jej sercu pozostaje Ojcowski Park Narodowy. – To miejsce zachwyca o każdej porze roku – mówi. – Szczególnie bliskie są mi ostańce oraz zamki położone na Szlaku Orlich Gniazd. Połączenie białego wapienia z historią zapisaną w murach zamków za każdym razem robi na mnie wrażenie – mówi. 

Ewa przyznaje, że chce pokazywać ludziom miejsca, które naprawdę ją fascynują. – Nie szukam na siłę tego, co modne. Pokazuję to, co mnie zachwyca i co uważam za po prostu piękne – podkreśla. 

Obecnie dokumentuje także swoją drogę do zdobycia Korony Gór Polski. – Mam za sobą dopiero trzy szczyty, więc przede mną jeszcze mnóstwo przygód – śmieje się. 

Za kulisami wycieczek

Z perspektywy uczestników wycieczki praca przewodnika wygląda jak przyjemność i przygoda. Za kulisami to jednak praca wymagająca ogromnej organizacji i odpowiedzialności. – Przede wszystkim nie widać pobudek o świcie – śmieje się Ewa. – Często wstaję, gdy miasto jeszcze śpi, żeby dojechać do punktu zbiórki – tłumaczy.

Pilotka wycieczek podkreśla, że najważniejsza są logistyka i pilnowanie czasu. Jak dodaje, w tej pracy trzeba przewidywać każdy możliwy scenariusz. – Za kulisami jestem nie tylko przewodnikiem, ale też logistykiem i koordynatorem – dodaje. 

Najbardziej nieprzewidywalni bywają sami uczestnicy. – Nigdy nie zapomnę sytuacji na Zamku Ogrodzieniec, kiedy jeden z seniorów postanowił wejść na mury w miejscu objętym zakazem. Gdy po wszystkim powiedział mi, że inni przecież też wchodzili, o mało nie zemdlałam – wspomina. – Jako pilot muszę mieć oczy dookoła głowy i przewidywać rzeczy, które wydają się niemożliwe. Mimo trudów to właśnie kontakt z ludźmi daje jej największą energię.

Szlakiem kolejnych przygód

Ewa Hanarz posiada nie tylko uprawnienia przewodnika miejskiego i jurajskiego oraz pilota wycieczek PTTK (Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego), ale także patent żeglarza jachtowego. Obecnie realizuje projekt zdobycia Korony Gór Polski i marzy o przejechaniu całego polskiego wybrzeża rowerem. Jak sama mówi, jej lista miejsc „do odwiedzenia” nigdy się nie kończy.

ZOBACZ TAKŻE