Bałałajki - folkowy zespół z Łodzi, który gra już od ponad 50 lat [ZDJĘCIA]

Historia Bałałajek sięga 1969 r. To właśnie wtedy Andrzej de Lazari, były wykładowca Uniwersytetu Łódzkiego, założył w IV Liceum Ogólnokształcącym Akademicki Zespół Muzyki Narodów Słowiańskich. Od tego czasu minęły już 53 lata, a słowiańskie brzmienia Bałałajek wciąż potrafią zaskoczyć niejednego słuchacza.

fot. ŁÓDŹ.PL
Bałałajki na festiwalu Folkowe inspiracje
5 zdjęć
fot. ŁÓDŹ.PL
fot. ŁÓDŹ.PL
fot. ŁÓDŹ.PL
fot. ŁÓDŹ.PL
fot. ŁÓDŹ.PL
ZOBACZ
ZDJĘCIA (5)

Idea braterstwa

– Gramy ponad pół wieku i cały czas dajemy radę, mimo że zmieniają się okoliczności polityczne, oczekiwania kulturalne słuchaczy oraz moda – mówi prof. Barbara Sobolczyk, kierownik artystyczna Bałałajek.

Na przestrzeni lat w zespole zaszło wiele zmian. Kiedyś działał on pod szyldem IV LO, teraz należy do UŁ. Swego czasu artyści tworzyli także drużynę harcerską i choć dziś już nią nie są, cały czas bliska jest im idea braterstwa. Niegdyś Bałałajki występowały wraz z zespołem tanecznym, który ubarwiał koncerty. Później kierunek artystyczny się zmienił, występującym zależało na utworach międzynarodowych – takich, które będą rozpoznawalne na całym świecie. 

Dziś są zespołem czysto instrumentalnym, ale występują z udziałem śpiewających solistów. Wykonują repertuar słowiański, przetworzoną na sposób folkowy muzykę ludową i utwory z innych państw europejskich. Zajmują się także muzyką filmową.

W związku z trwającą w Ukrainie wojną postanowili przestać grać melodie rosyjskie. Po tej decyzji w internecie rozgorzała dyskusja. Komentujący pytali, czym zawiniła im ta kultura. Odpowiedź była jedna i niebudząca wątpliwości. – Straciliśmy serce do tych utworów i przez dłuższy czas raczej się to nie zmieni – podkreśla prof. Barbara Sobolczyk.

Wyróżnienia na międzynarodowej scenie

Ich instrumenty pochodzą z różnych zakątków Europy. Są to m.in. ukraińskie domry, rosyjskie bałałajki, gitary, ukulele, akordeony i różne instrumenty dęte.

Bałałajki intensywnie koncertują w Łodzi, innych polskich miastach, a także za granicą. Od samego początku stale się rozwijają. Członkowie zespołu występowali już m.in. w Azerbejdżanie, Francji, Czechach, Niemczech i Macedonii.

Od wielu lat mają różne sukcesy. Wśród nich znajdują się m.in. wyróżnienie na Międzynarodowym Festiwalu Gwiazdozbiór Mistrzów w Moskwie, I miejsce i Nagroda Specjalna Dyrektora Filharmonii Narodowej Ukrainy na III Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Narodów w Kijowie, a także osiągnięcia na odbywającym się cyklicznie w Łodzi Międzynarodowym Festiwalu Twórczości Młodych „Folkowe inspiracje”.

Zespół liczy około 20 osób. Są to licealiści, studenci różnych kierunków oraz absolwenci. Cały czas trwa rekrutacja nowych członków. Próby odbywają się zawsze raz w tygodniu. Częstym miejscem spotkań jest Pałac Alfreda Biedermanna przy ul. Franciszkańskiej 1/5.

W momencie, gdy zbliża się koncert, treningów musi być więcej. – Widać, że im częściej trenują, tym poziom bardziej szybuje w górę. Byłoby wspaniale, gdyby ćwiczyli codziennie, ale zdaję sobie sprawę z tego, że to często jest po prostu niemożliwe – dodaje prof. Barbara Sobolczyk.

Ambitnie patrząc w przyszłość

W 2019 r., podczas III Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Narodów w Kijowie, członkowie zespołu zauważyli, że ukraińscy muzycy z kijowskiej filharmonii założyli grupę podobną do Bałałajek. Brzmienia ich utworów były połączeniem domry z kontrabasem klasycznym oraz skrzypcami. Dla łódzkiego zespołu stało się to swego rodzaju inspiracją. Członkowie Bałałajek zaczęli tworzyć nowe opracowania z udziałem tych instrumentów.

Zespół ma bardzo ambitne plany na przyszłość. Planuje wyjechać do Gruzji, Kirgistanu, Norwegii oraz Japonii. Trudna sytuacja na świecie potrafi pokrzyżować wiele inicjatyw. W najbliższym czasie Bałałajki na pewno nie wyjadą na wschód. – Mamy ogromną nadzieję, że uda nam się zrealizować nasze pomysły - dodaje prof. Barbara Sobolczyk.

ZOBACZ TAKŻE