Z kijkami na podium. Mistrzyni świata Jolanta Błądek zaraża pasją do nordic walking

Aktywność fizyczna jest w jej życiu od zawsze bardzo ważna. Jolanta Błądek uprawia nordic walking i startuje w zawodach dla kobiet w wieku 75+. Ma na swoim koncie znaczące osiągnięcia.

fot. arch. Jolanty Błądek
Z kijkami na podium. Jolanta Błądek zdobywa medale w nordic walking
4 zdjęcia
fot. arch. Jolanty Błądek
fot. arch. Jolanty Błądek
fot. arch. Jolanty Błądek
fot. arch. Jolanty Błądek
ZOBACZ
ZDJĘCIA (4)

Jej przygoda ze sportem zaczęła się wiele lat temu. Jolanta Błądek już w młodości była aktywna. Dzięki swojej świetnej sprawności dostała się na Wydział Rehabilitacji Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Po zakończeniu nauki pracowała jako rehabilitantka w różnych placówkach medycznych. Przez ponad 20 lat była również wykładowczynią w Studium Wychowania Fizycznego Uniwersytetu Łódzkiego.  

Prowadziłam zajęcia z gimnastyki korekcyjnej. Niektórzy studenci ćwiczyli niezbyt chętnie, dlatego musiałam ich dopingować – przyznaje ze śmiechem Jolanta.

Pasją łodzianki była wówczas jazda na rowerze. W sezonie kobieta potrafiła przejechać łącznie nawet 1500 km. Dzięki wycieczkom zwiedziła Polskę wzdłuż i wszerz. Była m.in. w Radziejowicach, Gdańsku, Wrocławiu, na Mazurach, a także w Puszczy Kampinoskiej. Brała również udział w rajdach uniwersyteckich.

Uczestniczyłam też w rajdach organizowanych w innych krajach, np. we Francji, Holandii, Niemczech i Austrii. Jechałam rowerem z Wiednia przez Węgry aż do Chorwacji i jeździłam po Alpach – dodaje łodzianka.

Uwielbia nordic walking

Jolanta lubi też pływać. Poza tym od paru lat bierze udział w spływach kajakowych po rzece Rawce, podczas których wraz z innymi uczestnikami sprząta rzekę. 

W sporcie wspiera ją mąż, Witold, który trenował bieganie przez ponad trzy dekady. Cztery lata temu małżeństwo zaczęło fascynować się nordic walkingiem. 

To nie jest łatwa dyscyplina. Wymaga ona koncentracji i odpowiednich umiejętności. Kijki trzeba dopasować do swojego wzrostu. Na ulicach i w parkach często widać ludzi, którzy źle z nimi chodzą – podkreśla Jolanta.

Łodzianka wraz z mężem regularnie trenuje. Chodzi po parku im. Łódzkich Harcerek, Julianowie, Arturówku, Zdrowiu, a także wokół swojego osiedla. Należy do klubu „Zawsze Młodzi Nordic Walking”. Pod okiem trenera, Krzysztofa Gołębiowskiego, cały czas szlifuje technikę poprawnego chodzenia.

Stara się ćwiczyć trzy razy w tygodniu, niezależnie od pory roku, dnia oraz warunków atmosferycznych. 

Niestraszne są mi deszcz, wiatr, śnieg, a nawet upały. Na treningach mogę sobie trochę odpuścić, ale gdy przychodzi czas zawodów, nie ma takiej możliwości – dodaje łodzianka. 

Jolanta Błądek ma osiągnięcia

Jolanta Błądek aktywnie bierze udział w zmaganiach o różnym charakterze. Uczestniczy w rajdach, podczas których nie mierzy się czasu, a także w zawodach z podziałem na poszczególne klasyfikacje wiekowe. W tym drugim przypadku prędkość już jest istotna. Seniorka chodziła z kijkami m.in. po Pabianicach, Sieradzu, Wieruszowie i Toruniu. Ciągle poszukuje kolejnych okazji do rywalizacji. Udziela się również w zmaganiach charytatywnych.

W swojej kolekcji ma wiele medali. Podczas tegorocznych Mistrzostw Świata Nordic Walking, odbywających się w Szklarskiej Porębie, seniorka zajęła drugie miejsce w kategorii wiekowej kobiet 75+. Natomiast w zawodach Pucharu Świata Nordic Walking, które miały miejsce w Bełchatowie, stanęła na najwyższym stopniu podium.  

W Szklarskiej Porębie trasa okazała się bardzo trudna, chyba nawet najtrudniejsza w moim życiu – przyznaje sportsmenka. – W nordic walkingu podłoże i teren są bardzo ważne. Wchodzenie pod górę było łatwiejsze. Przy zejściu problem stanowiły napotykane po drodze korzenie i kamienie.

Zdaniem Jolanty warto uprawiać sport. Dzięki temu można zachować zdrowie i dobre samopoczucie. Do nordic walkingu wystarczą kijki i wygodne buty, które wcale nie muszą być drogie i markowe. Istotne są także dobre chęci. Ćwiczyć powinny osoby w każdym wieku, ci starsi również.

Seniorzy muszą trenować i się nie poddawać. Trzeba wychodzić z domu między ludzi, a nie siedzieć w kapciach przed telewizorem i oglądać seriale – podkreśla łodzianka.

ZOBACZ TAKŻE